Badania przesiewowe na zespół Lyncha (dziedziczny rak jelita grubego bez polipowatości) ad 7

Jednak obie metody są znacznie mniej wymagające, łącznie wynoszące prawdopodobnie 1/10 wysiłku wymaganego do sekwencjonowania trzech genów. Obie metody można wykorzystać do pomiaru niedopasowania do niedopasowania i, biorąc pod uwagę podobne koszty tych dwóch metod, wybór między nimi będzie zależeć od takich czynników, jak dostępność i czułość oraz specyficzność testu. Analiza immunohistochemiczna jako główna metoda przesiewowa (ryc. 2) ma kilka zalet w porównaniu z genotypowaniem na niestabilność mikrosatelitarną, w szczególności fakt, że analiza immunohistochemiczna jest dostępna jako część rutynowych usług w laboratoriach patologii ogólnej (ryc. 3). Ograniczenie pierwotnej metody przesiewowej do analizy immunohistochemicznej nie wymagałoby zaangażowania laboratorium genetyki molekularnej, ani w 80 procentach przypadków nie trzeba było pobierać próbki krwi. Przy użyciu strategii przedstawionej na ryc. 2 tylko około 20 procent pacjentów będzie potrzebowało badań molekularnych, a znacznie mniej niż 10 procent będzie musiało przejść poszukiwania mutacji, często w jednym genie. Co więcej, guzy, które nie barwią się MLH1 będą musiały być zsekwencjonowane pod kątem mutacji linii zarodkowej, tylko jeśli nie wykazują metylacji. Ta procedura stanowi znaczne oszczędności czasu, wysiłku i kosztów w stosunku do metody zastosowanej w tym badaniu. W naszym badaniu 1066 pacjentów czułość i swoistość genotypowania niestabilności mikrosatelitarnej, w przeciwieństwie do analizy immunohistochemicznej, w celu wykrycia zespołu Lyncha można było ustalić tylko poprzez sekwencjonowanie, genotypowanie w celu niestabilności mikrosatelitarnej i analizę immunohistochemiczną na każdej próbce; ale nie było to możliwe ze względu na ograniczenia kosztów. Niemniej jednak, nasze wyniki pozwalają wnioskować, że czułość analizy immunohistochemicznej do wykrywania niestabilności mikrosatelitarnej o wysokiej częstotliwości była odpowiednia w 123 ze 132 próbek (93%). Wynik ten jest zgodny z wynikami dużego badania, w którym analiza immunohistochemiczna wykazała 100% czułość w wykrywaniu niestabilności mikrosatelitarnej o wysokiej częstotliwości wśród 1144 pacjentów z rakiem jelita grubego.33 Nie dojdzie zatem do znacznej utraty czułości, jeżeli molekularne wstępne oznaczanie dla niestabilności mikrosatelitarnej. zastępuje się analizą immunohistochemiczną.
W odniesieniu do wrażliwości na wykrycie syndromu Lyncha, nasze wyniki pokazują, że obie metody nie potrafiły zidentyfikować 2 z 23 przypadków. W przypadku dwóch przypadków niewykrytych przy użyciu wstępnego oznaczania molekularnego na niestabilność mikrosatelitarną początkowe wyniki były fałszywie negatywnym genotypowaniem w DNA uzyskanym z wysoce śluzowatych guzów. W dwóch przypadkach niewykrytych przy użyciu analizy immunohistochemicznej (jedna z mutacją w MLH1, a druga z mutacją w skrócie MSH2), nie było oczywistego wyjaśnienia normalnego pojawiania się barwienia odpowiedniego białka. Biorąc pod uwagę, że nie możemy ocenić wrażliwości, badając wszystkich pacjentów z obiema metodami, pozostaje pytanie, ilu pacjentów z zespołem Lyncha mogło zostać pominiętych wśród 749 pacjentów z nowotworami, dla których wyniki testów na niestabilność mikrosatelitarną były negatywne, i że nie poddano analizie immunohistochemicznej
[przypisy: torbiel śródpiersia, papka barytowa, diastaza ]
[patrz też: schizofrenia u dzieci, nozdrza tylne, medline odzież medyczna ]